Zachodnie wybrzeże

Awatar użytkownika
Katetsu
Posty: 125
Rejestracja: 14 mar 2019, o 01:06
Wiek postaci: 21
Ranga: DOKO

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Katetsu »

Tak to bywa. Nikt wstępując na drogę życia shinobi nie mógł się łudzić że jest to bezpieczna profesja. Dotyczyło to każdej ze stron. Jeżeli nadarzyła się okazja, to trzeba było ją wykorzystać. Wiedział że przeciwnik na jego miejscu również by się nie zawahał. Może właśnie takie podejście do sprawy uratowało dzisiaj chłopakowi życie. Zresztą jakie miało to teraz znaczenie, gdy robota była wykonana? Zrobił co miał. Mógł się zastanawiać nad tym że bandyci oszczędzali napadanych kupców, a zabicie ich było zbyt drastyczną karą. Mógł spróbować się z nimi dogadać i ich przepędzić. To wszystko mogło potoczyć się inaczej. Wybrał jednak opcje w której wyszedł bez szwanku. Wychodził z przekonania, że lepiej do końca życia żałować tego co się zrobiło, niż nie mieć okazji do takich rozterek.

Technika rozbiła ciało mężczyzny, który odleciał na parę metrów, a jego ciało wykręciło się w okropny sposób. Ten widok na pewno zostanie Hoshigakiemu w pamięci na całe życie. Czy to byli bandyci których poszukiwał? Cóż... Jego zadanie w pierwszym etapie opierało się na dotarciu do zwiadowców i po wysłuchaniu ich relacji, udanie się we wskazane przez nich miejsce i zakończenie problemu. Jeżeli oni się pomylili, to Katetsu nie mógł się w jakikolwiek sposób czuć winny. To oni popełniliby okropny błąd. Zresztą dużo było wokół dowodów, że to to obozowisko. Skrzynka na skrzynce, czyli skradziony towar się znalazł, a przynajmniej jego część. Teraz przyszła pora na mniej miłą rzecz, której musiał się podjąć. Podchodził do każdego osobnika, który leżał po trafieniu suitonem i sprawdzał czy ten oddycha. Jeżeli tak, to przebijał mu klatkę piersiową kończąc jego męki. Nie można ich było raczej uratować, a nie pozwoliłby komuś umierać w męczarniach. Chociaż to mógł dla nich zrobić.

Jeżeli nie było już nic więcej do zrobienia, postanowił udać się do obozu zwiadowców, zdać im raport o wykonaniu zadania. Miał nadzieję że ten zbuntowany wojownik nie był zbuntowanym zwiadowcą. Wolałby się tego dowiedzieć kiedy zda raport w wiosce. Ktoś i tak będzie musiał tu przyjść po ciała oraz zgubione dobra.
0 x
-Myśli-
-Słowa-
Awatar użytkownika
Toshiro
Mister Lata
Posty: 1289
Rejestracja: 26 lis 2018, o 00:42
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Ubiór: https://cutt.ly/sndXuZT
Maska: https://cutt.ly/TndXa1b
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
GG/Discord: Harikken#4936

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Toshiro »

0 x
Awatar użytkownika
Katetsu
Posty: 125
Rejestracja: 14 mar 2019, o 01:06
Wiek postaci: 21
Ranga: DOKO

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Katetsu »

Pomimo że osoby z klanu Hoshigaki mogą uchodzić za nieczułe, bez jakiegokolwiek obycia, czy empatii Katetsu czuł się źle z tym co spotkało jego dzisiejszych przeciwników. Nie zamierzał sprawdzać im kieszeni i szukać dodatkowego zarobku. I tak dostanie wynagrodzenie w swojej wiosce, a takie przesuwanie ciał to nie jego bajka. Tamci okradali żywych i tak ich zostawiali. Nie chciał być gorszy od nich, a może już był? Nie... Nie mógł sobie pozwolić na takie myśli. Sprawdził swoich oponentów. Żadnej z nich nie dawał znaku życia. Nie był zmuszony do użycia swojej broni by dokończyć "robotę". Wciąż jednak zastanawiał się kim był ów shinobi - Czy chęć szybkiego dorobienia się była tak ważna? - zastanawiał się. To mógł być człowiek, którego gdzieś przez przypadek spotkał w barze. Mógł z nim nawet kiedyś wymienić się uprzejmościami, wypić sake, czy choćby minąć na ulicy. Jednak na ten moment on leżał na zimnej ziemi z nienaturalnie wykręconymi kończynami.

Szedł z powrotem do domku zwiadowców, ciesząc się że nie ma żadnego kompana. I tak pewnie nie zamieniłby z nim słowa. Cały czas myślał o tym co przed chwilą się wydarzyło. Będąc sam nie czuł żadnego wzroku na sobie i łatwiej mu było to wszystko sobie poukładać. Dotarłszy na miejsce Katetsu puka w drzwi i czeka, aż Satoru mu otworzy. Unikając kontaktu wzrokowego, zaczyna opowiadać o tym co zaszło - Natrafiłem na obóz w miejscu które wskazałeś. Było tam trzech bandytów. Potwierdziło się to, że jeden wykorzystywał techniki ninjutsu. Co prawda nie zdążył żadnej wykonać, ale prawie złożył jedną pieczęć. Nie będą już stanowić problemu. Wspomniany wcześniej shinobi ubrany był w strój który świadczyłby o przynależności do klanu Hoshigaki. Trzeba będzie sprawdzić, kto to był. Jego ciało wciąż znajduje się w obozie. Niczego nie dotykałem, poza upewnieniem się że nie będą w stanie napadać na więcej karawan. - czekał na odpowiedź. Dużo go kosztowało powiedzenie tego wszystkiego, a i tak będzie musiał to powtórzyć przy składaniu raportu.
0 x
-Myśli-
-Słowa-
Awatar użytkownika
Tetsuo Morimashi
Posty: 128
Rejestracja: 10 kwie 2020, o 17:17
Wiek postaci: 22
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniej długości szaro-białe włosy, wzrost powyżej 190cm, charakterystyczne malunki na twarzy
GG/Discord: 51055281/Tetsuo#9356
Multikonta: -
Lokalizacja: Łódź

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Tetsuo Morimashi »

Tetsuo zamknął za sobą drzwi domku i ruszył za lekko pobudzonym mężczyzną, który najwidoczniej dość mocno się śpieszył, a przynajmniej tyle można było wywnioskować z dość wysokiego tempa chodu, za którym musiał nadążyć Morimashi. Wciąż nie miał dokładnie pojęcia, z czym dokładnie będzie musiał pomóc i obserwując rozwój całej sytuacji, jego ciekawość jeszcze bardziej narastała. Zmusił się do nieco szybszego ruchu, powoli rozgrzewając zastane po drzemce mięśnie. Podczas podróży dowiedział się jedynie, że jego zadaniem będzie odzyskanie jakiejś paczki, co nie brzmiało zanadto wyjątkowo, jednakże nie zdradzało też niczego poza samym celem. Białowłosy skinął lekko głową na znak, że przyjął do wiadomości, co ma zrobić. Zobaczył przy okazji, że przekroczyli już granicę wioski i de facto znajdują się już na zachodnim wybrzeżu, ewidentnie zmierzając w kierunku plaży i wody. Rejon był dość znajomy, gdyż nie była to pierwsza wizyta Tetsuo w tym miejscu. Plaża była dość kamienista, lecz zazwyczaj rześka woda i morska bryza wpływały pozytywnie na humor chłopaka. Gdy dotarli do zatoczki, Hisaki zatrzymał się i poinformował, że jego paczka leży... na dnie zatoki gdzieś we wraku statku. Cóż... nie tego spodziewał dość zaskoczony Morimashi. Zmarszczył lekko brwi na znak konsternacji, po czym zwrócił się w kierunku Yoshiro.
- Hmm, nie ukrywam, że hasło gdzieś na dnie nie mówi za dużo i potrzeba będzie raczej sporo szczęścia, żeby faktycznie coś znaleźć. Po pierwsze - jesteś w stanie powiedzieć mi w ogóle co to za paczka? Chodzi mi o wygląd, wielkość, wagę, co tam jest i tym podobne, bo przecież nawet jeśli natknę się na wrak, to nadal może być tam więcej niż jedna jedyna paczka, prawda? I co to w ogóle za wrak, hę? - zapytał Tetsuo skrzyżowawszy ręce na piersi i patrząc w oczy swojemu rozmówcy. Liczył, że dowie się nieco więcej, zanim rzuci się w ciemno na dno zatoki, szukając trochę niczym igły w stogu siana...
0 x
Awatar użytkownika
Toshiro
Mister Lata
Posty: 1289
Rejestracja: 26 lis 2018, o 00:42
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Ubiór: https://cutt.ly/sndXuZT
Maska: https://cutt.ly/TndXa1b
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
GG/Discord: Harikken#4936

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Toshiro »

zt, chyba, że coś jeszcze tutaj chcesz -> viewtopic.php?p=185388#p185388

//Nieładnie tak wchodzić komuś w temat w trakcie misji <catban>
0 x
Awatar użytkownika
Baji
Posty: 62
Rejestracja: 11 paź 2021, o 09:49
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dwukolorowe włosy, kolczyk w prawym uchu, bardzo szczupły i wysoki shinobi o oczach w kolorze zachodzącego słońca
Widoczny ekwipunek: Średni łuk, kołczan, strzały
Multikonta: Zenin Toji

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Baji »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Tetsuo Morimashi
Posty: 128
Rejestracja: 10 kwie 2020, o 17:17
Wiek postaci: 22
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniej długości szaro-białe włosy, wzrost powyżej 190cm, charakterystyczne malunki na twarzy
GG/Discord: 51055281/Tetsuo#9356
Multikonta: -
Lokalizacja: Łódź

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Tetsuo Morimashi »

Białowłosy słuchał ze skrzyżowanymi rękami opowieści mężczyzny, próbując wyłapać wszystkie najważniejsze informacje, które być może posłużą do identyfikacji zagubionej paczki. Trzeba przyznać, że z każdym usłyszanym zdaniem powoli narastała ciekawość w Tetsuo i po zakończeniu całej historii przez moment aż chciał dopytać o historię zatopionej broni, czy po prostu poza byciem pamiątką sama w sobie posiada jakieś dodatkowe unikatowe właściwości i tym podobne. Jednakże zaniechał tego, bo zdawał sobie sprawę, że pewnie za dużo wymaga od tej sytuacji i raczej nie będzie to historia niczym z eposu. Wysłuchał zatem wszystkiego, co jego rozmówca miał do powiedzenia i zdjął w tym czasie swój płaszcz.
- W porządku... Wydaje mi się, że z grubsza wszystko wiem, katana po ojcu, bordowy kawałek sznurka, gdzieś na dnie morza. Trzeba przyznać, że nie lada wyzwanie mi wymyśliłeś, idealne na rozbudzenie po drzemce. W każdym razie trzymaj kciuki, że faktycznie uda mi się coś zobaczyć i natrafię na jakiś wrak. Bądź co bądź można powiedzieć, że zgłosiłeś się do dość odpowiedniej osoby, jeśli chodzi o takie misje. - powiedział Tetsuo z lekkim uśmiechem, mimowolnie drapiąc się po szyi w okolicy skrzeli.
- Jeśli możesz, to potrzymaj mi płaszcz, a ja w tym czasie wchodzę do wody i radzę uzbroić się w cierpliwość... - rzucił na koniec, podając wierzchnie odzienie, po czym ruszył w kierunku brzegu. Na razie Morimashi skupił chakrę w podeszwach stóp i jak przystało na shinobiego delikatnie wszedł na taflę wody, aby najpierw wierzchem oddalić się od plaży i wyjść na nieco głębszą wodę, gdzie szansa znalezienia wraku prawdopodobnie powinna być większa, a dopiero wtedy zanurkować i korzystając ze swoich unikatowych klanowych zdolności, niczym ryba w wodzie, rozpocząć poszukiwanie zatopionego statku.
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Baji
Posty: 62
Rejestracja: 11 paź 2021, o 09:49
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dwukolorowe włosy, kolczyk w prawym uchu, bardzo szczupły i wysoki shinobi o oczach w kolorze zachodzącego słońca
Widoczny ekwipunek: Średni łuk, kołczan, strzały
Multikonta: Zenin Toji

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Baji »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Tetsuo Morimashi
Posty: 128
Rejestracja: 10 kwie 2020, o 17:17
Wiek postaci: 22
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniej długości szaro-białe włosy, wzrost powyżej 190cm, charakterystyczne malunki na twarzy
GG/Discord: 51055281/Tetsuo#9356
Multikonta: -
Lokalizacja: Łódź

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Tetsuo Morimashi »

Trzeba przyznać, że białowłosy miał po zanurkowaniu nie lada problem do rozwiązania. Przed podjęciem się tego zadania uważał, iż szukanie wraku statku na dnie będzie trochę jak szukanie igły w stogu siana. Wszak powierzchnia do szukania była monstrualna, a dowolnej wielkości statek wydawał się przy niej aż zanadto niewielki. Jednakże ku olbrzymiemu zdziwieniu Tetsuo, jego oczom ukazał się nie jeden wrak, nie dwa, a śmiało można powiedzieć że nawet kilka bądź kilkanaście usłanych niczym liście na dnie morza. Gdyby nie fakt bycia pod wodą, z ust chłopaka na pewno wyrwałoby się jakieś średnio kulturalne, ustne podsumowanie tego całego odkrycia. Jednak musiał się zadowolić jedynie krótką wiązanką w myślach, kiedy doszło do niego, że tak naprawdę nie ma on zielonego pojęcia, co powinien zrobić w takiej sytuacji. Przede wszystkim nie wiedział, jak wygląda ten konkretny statek, a szukanie metodą prób i błędów przy maksymalnym szczęściu mogło co prawda zakończyć się już na pierwszym wraku, ale równie dobrze mógł sprawdzić wszystkie i dopiero w ostatnim odnaleźć zagubioną katanę. Szukać na ślepo czy wypłynąć na brzeg i dopytać o szczegóły? Pytanie to pojawiło się w głowie Morimashiego na parę sekund, po czym podjął on decyzję, aby jednak zaryzykować i po prostu podpłynąć do najbliższego statku o średniej wielkości i poszukać czegokolwiek, co spełniało by kryteria pudełka, które opisywał jego zleceniodawca. Może sposób ten będzie ostatecznie dłuższy, niż uprzednie dopytanie o szczególne cechy budowy statku, jednakże białowłosy nie mógł przezwyciężyć pewnego rodzaju ciekawości, mając do wyboru taką plejadę statków i być może kryjących się wśród nich mniejszych lub większych statków. Być może uśmiechnie się do niego los i znajdzie coś wartego uwagi? Na pewno z racji na swoje klanowe zdolności nie musiał obawiać się o ilość powietrza, a i jego poruszanie się pod wodą było nieco szybsze i sprawniejsze niż u normalnych ludzi, co powinno nieco ułatwić poszukiwania.
0 x
Awatar użytkownika
Baji
Posty: 62
Rejestracja: 11 paź 2021, o 09:49
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dwukolorowe włosy, kolczyk w prawym uchu, bardzo szczupły i wysoki shinobi o oczach w kolorze zachodzącego słońca
Widoczny ekwipunek: Średni łuk, kołczan, strzały
Multikonta: Zenin Toji

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Baji »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Tetsuo Morimashi
Posty: 128
Rejestracja: 10 kwie 2020, o 17:17
Wiek postaci: 22
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniej długości szaro-białe włosy, wzrost powyżej 190cm, charakterystyczne malunki na twarzy
GG/Discord: 51055281/Tetsuo#9356
Multikonta: -
Lokalizacja: Łódź

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Tetsuo Morimashi »

Podczas zbliżania się do wraku statku Tetsuo starał się wnikliwie przyglądać okolicy w poszukiwaniu czegokolwiek, co mogłoby wskazywać albo na lokalizację zagubionego pudełka, albo czegoś mogącego spowodować niebezpieczeństwo - któż wie czy wśród zbutwiałych desek i podziurawionych pokładów nie kryły się stworzenia nieco większe i bardziej niebezpieczne od typowych jadalnych ryb, które można było kupić co ranka u miejscowych rybaków w porcie. Na takiej głębokości można było się prawdopodobnie spodziewać wszystkiego i zapewne niejeden niezwykle doświadczony znawca podmorskich stworzeń mógłby się jeszcze zaskoczyć. Tym samym Morimashi, który nie należał przecież do żadnych specjalistów w tej dziedzinie, postanowił zachować możliwie jak największą ostrożność, nawet pomimo swoich przydatnych pod wodą umiejętności.
Po pierwsze zauważył podczas podpływania, że w kadłubie statku jest znacznie więcej otworów, niż dotychczas uważał. Ich pochodzenie wzbudziło w białowłosym zaciekawienie, gdyż na jego oko wyglądały jak gdyby zostały stworzone przez jakiegoś rodzaju broń lub silną technikę. Jednakże równie dobrze mogły to być obecnie legowisko zwierząt, których wolałby na wszelki wypadek nie spotkać. Intuicyjnie sięgnął prawą ręką do torby przypiętej do pasy po kunai, aby w razie czego mieć coś, czym dałoby się obronić. Postanowił nie zbaczać z toru i wpłynął do poprzednio wybranej dziury, coraz bardziej przeklinając w myślach na gęstniejącą ciemność. Nie dość, że na tej wysokości ilość docierającego światła była niemal niedostrzegalna, to jego cierpliwość była jeszcze testowana przez rosnące tu i ówdzie glony, budzące podświadomie lekki lęk, gdyż były doskonałą kryjówką dla wszystkiego, co przy odrobinie pecha mogło przerodzić się w nie lada problem dla Tetsuo. Cholera... w takich warunkach nigdy stąd nie wypłynę... - pomyślał zrezygnowany, gdy nagle kątem oka dostrzegł coś, co błyskawicznie podniosło mu ciśnienie i spowodowało wzmożone uwalnianie adrenaliny.
Błyskawicznie i instynktownie odpłynął do przodu, ściskając mocno kunai w gotowości do walki. Do niej jednak nie doszło, bo dopiero po kilku chwilach Morimashi dostrzegł, że to co wzbudziło jego strach, było niczym innym jak podwodnym szkieletem, pozostałością człowieka jak można było przypuszczać po wstępnych oględzinach. W każdym razie tym, co z niego zostało... Białowłosy podpłynął bliżej, przyglądając się ubytkom w anatomii szkieletu i nie trzeba było być lekarzem, aby dostrzec pewnie braki, prawdopodobnie spowodowane ugryzieniem rekina bądź czegokolwiek innego mającego odpowiednio ostre zęby. Ehh... ironią losy byłoby, gdybym sam skończył tak jak on. - pomyślał z lekkim uśmiechem na ustach, jednak wewnętrznie wcale nie było mu do śmiechu. Zdał sobie sprawę, że musi pozostać skupiony, bo w każdej chwili trzymany w ręce nóż może okazać się bardzo potrzebny, tym bardziej w takiej ciemności, jaka panowała pod pokładem.
Dobra, spróbujmy może coś takiego... - mimowolnie przeszło mu przez głowę, gdy wpadł na pewien pomysł. Nie miał pewności, że się uda, bo nigdy nie miał okazji próbować tej techniki pod wodą, ale chyba warto było spróbować w tej sytuacji. W każdym razie był to najlepszy pomysł, na jaki Morimashi wpadł w tym momencie. Zatem wysunął on lewą dłoń przed siebie i skumulował w niej chakrę, próbując za pomocą techniki Hikari no gijutsu-kyu utworzyć coś w rodzaju świetlistej kuli, która rozwiałaby nieco otaczający go mrok, a to z kolei z jednej strony ułatwiłoby poszukiwania zagubionej katany, a z drugiej strony pozwoliłoby na wcześniejsze wykrycie ewentualnego zagrożenia lub nawet na oślepienie przystosowanej do ciemności podwodnej istoty. W każdym razie bez względu na powodzenie tego planu, Tetsuo nie pozostało nic innego jak ostrożne przeszukiwanie wraku...
Na prośbę Baji zostawiam notkę dla sprawdzającego w ramach informacji - Tetsuo należy do klanu Hoshigaki.

Obliczenia: 111% - 4% = 107%
Kunai
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Baji
Posty: 62
Rejestracja: 11 paź 2021, o 09:49
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dwukolorowe włosy, kolczyk w prawym uchu, bardzo szczupły i wysoki shinobi o oczach w kolorze zachodzącego słońca
Widoczny ekwipunek: Średni łuk, kołczan, strzały
Multikonta: Zenin Toji

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Baji »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Tetsuo Morimashi
Posty: 128
Rejestracja: 10 kwie 2020, o 17:17
Wiek postaci: 22
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniej długości szaro-białe włosy, wzrost powyżej 190cm, charakterystyczne malunki na twarzy
GG/Discord: 51055281/Tetsuo#9356
Multikonta: -
Lokalizacja: Łódź

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Tetsuo Morimashi »

Poszukiwania niestety nie okazały na tyle fortunne, na ile oczekiwał Tetsuo, czyli najprościej mówiąc - nie znalazł niczego przydatnego, a już na pewno wśród walającego się zardzewiałego złomu nie udało mu się dostrzec na chwilę obecną katany z wyróżniającym się bordowym sznureczkiem. Niestety znalazł on coś zupełnie innego, coś czego wolałby na pewno nie spotkać, a przynajmniej nie teraz, nie na tym etapie umiejętności, w jakim się znajdował. Otóż przez otwór w kadłubie dostrzegł przepływającego rekina, który jakby nie patrzeć - można powiedzieć po części był z nim spokrewniony. Na pewno łączyła ich obecność skrzeli oraz zaostrzonych zębów, natomiast Morimashi nie miał najmniejszej ochoty sprawdzać w praktyce, czyje zęby są faktycznie ostrzejsze i bardziej zabójcze. Mimo jego klanowych zdolności nadal pozostawał jedynie człowiekiem i głębia morza była jednak naturalnym środowiskiem rekina, nie człowieka, nawet takiego będącego pewnego rodzaju hybrydą.
Tym samym skoro Tetsuo doszedł już do wniosku, że na gruncie stricte fizycznym walka z takim oponentem, mimo że nie była skazana na porażkę, wiązała się z dość dużą szansą odniesienia poważnych obrażeń, tym bardziej bez posiadania jakiejkolwiek dłuższej, drzewcowej broni zdolnej utrzymać krwiożerczego drapieżnika na odległość. Co zatem pozostało białowłosemu? Przez moment pomyślał, że może schowanie się i przeczekanie, aż rekin odpłynie będzie odpowiednim pomysłem, jednakże szybko zrezygnował z tego planu. Wszak tak dobrze rozwinięte zmysły podwodnego "węchu" oraz ruchu fal prawdopodobnie prędzej czy później spowodują wykrycie Tetsuo we wraku statku, a wtedy zostanie on niejako uwięziony w klatce i przyparty plecami do desek. Skoro zatem walka wręcz i totalna defensywna odpadała, należało wykorzystać pozostałe atuty, które dawały przewagę nad bezrozumną bestią - inteligencję i techniki shinobi, a także przynajmniej na chwilę obecną możliwość zaskoczenia przeciwnika.
Morimashi postanowił zaryzykować i błyskawicznie zaatakować rekina, aby ten pod naporem ataku i oszołomienia być może salwował się ucieczką albo przynajmniej, aby zyskać nieco więcej czasu na kolejny atak bądź próbę ucieczki. Adrenalina pobudzała umysł do działania, zmuszała mięśnie do wytężonej pracy, wszystko po to, aby na moment samemu stać się drapieżnikiem i pokazać, kto naprawdę jest królem wód. W głębi duszy Tetsuo jednak wiedział, że w tej chwili być może walczy o życie i jeden fałszywy ruch może spowodować chociażby utratę ramienia, jak leżący tutaj nieszczęśnik, ale nie pozostało nic innego, jak spróbować. Zatem jeszcze raz spojrzał przez dziurę w celu zlokalizowania rekina, wyłączając niepotrzebną już technikę oświetlenia.
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Baji
Posty: 62
Rejestracja: 11 paź 2021, o 09:49
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dwukolorowe włosy, kolczyk w prawym uchu, bardzo szczupły i wysoki shinobi o oczach w kolorze zachodzącego słońca
Widoczny ekwipunek: Średni łuk, kołczan, strzały
Multikonta: Zenin Toji

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Baji »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Katetsu
Posty: 125
Rejestracja: 14 mar 2019, o 01:06
Wiek postaci: 21
Ranga: DOKO

Re: Zachodnie wybrzeże

Post autor: Katetsu »

Z rana ponownie pojawił się na wybrzeżu. Jednak tym razem nie szedł wzdłuż klifu, a od razu udał się nad morze. Chciał sobie popływać, poczuć otaczającą go wodę. Zrelaksować się po stresie dnia poprzedniego. O dziwo obudził się wyspany. Nie miał żadnych koszmarów. Jedynie gdy już trochę się poruszał, rozbudził, rozeznał w sytuacji to wszystko mu się przypomniało i wróciło ze zdwojoną siłą. Stąd decyzja o pójściu w jego ulubione miejsce. Z początku pływał sobie z rybkami i innymi morskimi stworkami, ale w pewnym momencie dorwała go refleksja o jego wcześniejszym zachowaniu i po prostu bezwładnie poddał się ruchom wody. Czy zrobił wszystko co w jego mocy? Może właśnie na tym polega prawdziwa siła. Nie na zabijaniu wrogów, a na unikaniu pozbawiania ich życia. Niemiałby teraz żadnych wyrzutów - Cholera jasna - zacisnął zęby i przewrócił się na drugi bok, by patrzeć na słońce.
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
Nie był strasznie wykończony. Czuł że po ostatniej misji poprawiła się jego celność. Trafił kulą wody w przeciwnika z dużej odległości, czego wcześniej nie umiał. Stawał się coraz silniejszy. Chciał by klan był z niego dumny. Dodatkowo chciał by wszyscy na świecie szanowali jego pobratymców. Im silniejszy się stawał tym większe objawiał ambicję. Było to rozwijające, a zarazem bardzo niebezpieczne. Postanowił, że trochę jeszcze tutaj zabawi. Posiedzi na plaży, pomacha rybakom i będzie się przyglądał statkom, które przypływały i odpływały. Jednym słowem oddał się w stu procentach relaksowi.
0 x
-Myśli-
-Słowa-
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kirisame (Wyspa rodu Hoshigaki)”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość