Szlak transportowy

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.
Awatar użytkownika
Sukuna
Posty: 221
Rejestracja: 31 sty 2021, o 03:16
Wiek postaci: 16
Ranga: Łuska (Ginkara)
Krótki wygląd: patrz av albo kp
Widoczny ekwipunek: .
• Płaszcz
• Torba na prawym pośladku
• Kabura na broń (prawe i lewe biodro)
GG/Discord: bombel#4444
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Post autor: Sukuna »

Obrazek
Spojrzałem jeszcze raz na Czarną Perłę. Pożegnawszy się z barmanem miałem wręcz śmieszne uczucie jakobym się żegnał z tym miejscem na zawsze, jakbym opuszczał to miasto. Za każdym razem biłem się pięścią w pierś, że to nie będzie koniec i mam tu jeszcze sprawy do załatwienia. Dwóm smokom trzeba było obciąć łby, a nikt tego nie zrobi, tylko ja mogłem. Tylko ja tego pragnąłem jak niczego innego, a więc samo wyruszenie w nieznane, w roli najemnika było pewnym krokiem, który zakrawał o szaleństwo – niejeden powiedziałby, że jestem jeszcze za słaby, nieprzystosowany do tego typu przygód, lecz Akiyama stwierdziła inaczej i nie mogłem z tym dyskutować. Jako najniższa w hierarchii Łuska nie miałem nic do gadania, co dostałem to miałem wziąć i wykonać. Zamierzałem więc zrobić to najlepiej jak potrafiłem i nikt mi w tym nie przeszkodzi.
Przynajmniej w to właśnie wierzę. Że litry przelanego potu i zabójstwo własnej tożsamości na rzecz mafii i zemsty nie będzie jak ta świeczka, której wystarczy leniwy powiew wiatru, by mały płomyk znikł na wieki.
Musnąłem nogami boki wierzchowca i ruszyłem, w siną dal. Miałem przynajmniej nadzieje, że grube warstwy ubrań pod płaszczem wystarczą na taką pogodę, jaką można spotkać na Murze.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Sukuna
Posty: 221
Rejestracja: 31 sty 2021, o 03:16
Wiek postaci: 16
Ranga: Łuska (Ginkara)
Krótki wygląd: patrz av albo kp
Widoczny ekwipunek: .
• Płaszcz
• Torba na prawym pośladku
• Kabura na broń (prawe i lewe biodro)
GG/Discord: bombel#4444
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Post autor: Sukuna »

Obrazek
W chwilach wytchnienia i zaprzestania na dany dzień podróży uznałem, że marnotrawstwem byłoby odpoczywanie i powinienem ćwiczyć taijutsu, które jest podstawą moich technik i siły. W Shigashi codziennie rano miałem swoją „mantrę” ciosów i kopnięć i postanowiłem, że nie będę z tego rezygnować również w podróży. Postanowiłem jednak nieco pokombinować – rozszerzyć swoją wersję typowego kopnięcia, które uczył mnie jeszcze ojciec jak mieszkaliśmy w wiosce rodzinnej.
Rozłożyłem sobie trening na kilka dni. Wpierw skupiłem się na tym, żeby nieco „powalczyć” z własnym ciałem, a raczej pamięcią mięśniową, która reagowała w jeden sposób na dany ruch, a tutaj zależało mi właśnie nieco zmodyfikować go, a więc trzeba było najpierw wygrać z samym sobą, żeby w przyszłości, za pomocą tej techniki, wygrać z przeciwnikiem.
Znalazłem sobie wolną przestrzeń, taką polankę i zebrałem w sobie energię duchową jak to za każdym razem i zacząłem wykonywać kopnięcia, które dobrze znałem, lecz na odwrót. Jak zwykle kopnięcie miało za zadanie kopnąć z półobrotu w głowę, to kopałem z półobrotu w tułów, na wątrobę. I tak cały czas, zmieniałem konwencję również przy tym trenując ręce, które chroniły moją twarz oraz zawsze miały szybki dostęp do torby.
Kolejne dni spędziłem już na samej technice, wciąż odczuwałem czasami zawahanie związane z tą pamięcią mięśniową, ale z pewnością trening bardzo pomógł w przygotowaniach do samej techniki. Teraz zależało mi na wykonaniu samej techniki, którą sobie wymyśliłem w głowie – jak jeszcze Senpu jest skupione na dwóch kopnięciach, gdzie jedno miało być takim zwodniczym atakiem, tak teraz również tak jest, lecz to drugie kopnięcie skierowane jest na głowę oponenta. W moim przypadku każde udane takie kopnięcie znaczyło śmierć przeciwnika, a więc często zależało mi na mistrzowskim wytrenowaniu tego typu technik. Każdego dnia trenowałem rano i wieczorem tę technikę i na dodatek, w biegu kolejnych rozszerzeń, uznałem, że przeleję nieco chakry do samego kopnięcia, ona zaś miała sprawić, że będzie zauważalny lekki błysk, który w zbliżeniu do twarzy przeciwnika będzie go skutecznie oślepiać, albo przynajmniej ograniczać jego wizję. Po kilku takich treningach czułem już, że naprawdę dobrze czuję się z tą techniką i jest po prostu dobrze.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Sukuna
Posty: 221
Rejestracja: 31 sty 2021, o 03:16
Wiek postaci: 16
Ranga: Łuska (Ginkara)
Krótki wygląd: patrz av albo kp
Widoczny ekwipunek: .
• Płaszcz
• Torba na prawym pośladku
• Kabura na broń (prawe i lewe biodro)
GG/Discord: bombel#4444
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Post autor: Sukuna »

Obrazek
Oprócz technik typowo ofensywnych moje myśli kłębiły się wokół jutsu defensywnego, które z chęcią również bym jakoś nabył – nie można było żyć samym atakiem, tym bardziej, że moje techniki klanowe są już same w sobie bardzo ofensywne, to przydałyby się takie, które mogły pomóc mi w obronie. Pierwszą taką myślą był pojedynek przeciwko uzbrojonym w najróżniejsze katany czy inne miecze bronie. Ja, jako że walczę pięściami, miałem zdecydowanie mniejszy zasięg oraz po prostu przydałyby mi się takie techniki, które pozwoliłyby mi rozbrojenie przeciwnika. Nie miałem takiej w swoim arsenale, znałem taką jedną, którą zawsze próbowałem uzyskać, lecz była ona przez długi czas poza moim zasięgiem. Trzeba było być naprawdę rozciągniętym i o ile ja nigdy nie byłem jakiś sztywny to tutaj potrzebny był poziom niemal szpagatowy, jak nie wyższy. Dopiero teraz szczerze mówiąc byłem zdania, że jestem w stanie się go nauczyć.
Cała technika nie jest trudna w teorii, a dopiero w praktyce, kiedy należało się zbliżyć z boku do przeciwnika i kopnięciem w nadgarstek wybić mu broń – w połączeniu z moją techniką było to na tyle silne, że mógłbym mieć pewność, że ta osoba już nigdy nie będzie w stanie podnieść miecza ponownie.
Zacząłem ćwiczyć w dość stereotypowy sposób. W chwilach treningów wynajdywałem sobie miejsce i prowadziłem walkę z cieniem i wyobrażałem sobie, że ma on właśnie katanę, którą muszę unikać. Każdą sekwencję ciosów kończyłem właśnie tą techniką, a przynajmniej próbą jej wykonania. Już na tym etapie łapałem pierwsze błędy – kopnięcie było za niskie, bądź też nie wykręciłem się odpowiednio, przez co łapał mnie nagły skurcz i byłbym martwy, gdyby to był prawdziwy pojedynek. Lecz z każdym kolejnym dniem podróży w stronę Sogen zdobywałem coraz większe doświadczenie i moje ciało zaczynało jakby samo wykonywać coraz większy progres w kierunku poprawnej wykonanej techniki.
Następnym takim etapem było trenowanie na pobliskich drzewach i gałęziach, które miałem za zadanie trafić swoją nogą w ten właśnie sposób by wytrącić niby-miecz. Im dłużej tą technikę trenowałem, tym większe przeświadczenie o jej użyteczności miałem. Bowiem to nie tylko praktyczne pod kątem rozbrajania przeciwnika, ale nawet przejęcia jego broni – w moim przypadku nie jest to zbyt użyteczne, ponieważ sam nie potrafię korzystać z broni siekanej, lecz gdybym był w grupie i jednym z moich towarzyszy była tego typu osoba to wtedy byłoby to idealne rozwiązanie.
I tak codziennie, aż wreszcie uzyskałem odpowiedni rezultat – kopnąłem gałąź drzewa tak, że została odłamana od konaru. Ucieszyłem się pod nosem, lecz nie spocząłem na laurach cały czas ćwicząc nowo nabytą technikę.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaiho
Martwa postać
Posty: 331
Rejestracja: 18 kwie 2021, o 14:03
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - Inuzukowe, zielone ślepia
- Cienka, pionowa blizna na lewym oku
- Proste, długie włosy, część zapleciona w warkoczyki
- Niski
GG/Discord: Angel Sanada #9776
Multikonta: Koala, Yugen
Aktualna postać: Yugen

Re: Szlak transportowy

Post autor: Kaiho »

Wygoda tego miasta powalała. I nawet nie chodzi o to, że mieli tutaj aż takie wspaniałe ryokany, czy łóżka były iście królewskie. Nie. Chodziło o te kolory. O te życie, o te doznania, które płynęły z tego miejsca. To było coś, czym zdecydowanie musiał się podzielić z Kyo, z Akimitsu... z tą śliczną dziewczyną, która pokazała mu piękno malowanego ciała. No i - o zgrozo - Kyoushi z Sogen. Całkowity nie-Sogeńczyk, który całkowitym przypadkiem był fumflem z Ichirou. Wow. To był dobry odpoczynek od wszystkiego, co się działo w domu. I jakoś tak ciążyło serce, że wszystko trzeba za sobą zostawić. Niby nigdzie nie jest lepiej niż w domu. Ale patrząc na Shigashi no Kibu, jakoś... tutaj wydawało się lepiej. Tych kilka intensywnych dni, jak każdy jego wypad, sprowadził się też jednak do zmęczenia. Był senny po cugu, w który wpadł i po towarzystwie, w jakim się obracał. Czas naładować bateryjki.
Nawet nie spodziewał się, że w domu przyjdzie mu poznać bardzo ponure nowiny.

Dokąd: Antai
Przez: Yusetsu
Środek transportu: nóżki
Czas podróży: 1h
0 x
Obrazek
Love, don't get in the way
Of this game I was born to play
Your feelings, they can't have a say
In this game you're either hunter or prey.


phbankgłosa to cały art od Kaisy ♥
Awatar użytkownika
Ame Meitou
Śmieszek
Posty: 165
Rejestracja: 23 cze 2021, o 11:59
Wiek postaci: 16
Ranga: Łuska
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: torba na zadku
Multikonta: nje

Re: Szlak transportowy

Post autor: Ame Meitou »

Dokąd: Antai
Przez: Yusetsu
Środek transportu: Piechotomobil
Czas podróży: 1h

Po tej akcji z doktorkiem i sierocińcem zdecydował, że pora wyruszyć w jakąś podróż w poszukiwaniu swoich korzeni. Sprawa łuskowatego chłopaka też jeszcze nie przycichła, więc nawet lepiej, ze białowłosy zniknie na jakiś czas, jeszcze dalej od Shigashi, tak że nawet ten upierdliwy gengo go nie znajdzie. Kto wie co znowu wymyślą? Póki co wolał się od tego oderwać. Ruszył na piechotę przed siebie. Słyszał, że wybuchła wojna w jakiś nieznanych mu klanach. Chciał się temu przyjrzeć i dowiedzieć co nieco o świecie. Istniała szansa, że odnajdzie swoich zaginionych krewnych, ale jego jedyną poszlaką było to, że mężczyzna, który go przyniósł do Shigashi miał tatuaż na ramieniu i to tyle. Nawet samego tatuażu nikt nie pamiętał, więc nie był nastawiony na to, że mu się uda, ale zawsze to jakaś motywacja do podróży, prawda?
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Ario
Najlepszy Duet
Posty: 1665
Rejestracja: 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 18
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach płaszcz z znakiem Kropli
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Szlak transportowy

Post autor: Ario »

Dokąd: Ningyo-shi
Przez: Bezpośrednioo
Środek transportu: Piechota
Czas podróży: 30 min

Ario pożegnawszy się z całą ekipą, ruszył w swoją własną drogę. Po wszystkim co się stało, musiał złożyć raport w siedzibie władzy i powiedzieć Shirei-kan o swoich dalszych planach. Nie bardzo rozważał to, jak kobieta go potraktuje. Czy będzie zła? Czy będzie zadowolona? Tego nie wiedział. Wiedziął jednak, że dla klanu zrobił bardzo dużo, nie otrzymując za bardzo nic w zamian. Nie był nikomu nic winny, nie zamierzał też się przed nikim kajać. Tworzył własną historię, która dopiero zaczynała nabierać tempa.
  Ukryty tekst
z/t viewtopic.php?p=182177#p182177
0 x
Awatar użytkownika
Kisuke
Najlepszy Duet
Posty: 1576
Rejestracja: 26 wrz 2020, o 15:40
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Widoczny ekwipunek: ~ Zbroja
~ Gurda przy lewym boku
~ Kabura na prawej i lewej nodze
~ Torba z tyłu na pasie
~ Duży zwój na plecach
Multikonta: Daisuke

Re: Szlak transportowy

Post autor: Kisuke »

0 x
Awatar użytkownika
Renkuro
Posty: 425
Rejestracja: 4 kwie 2021, o 16:06
Wiek postaci: 22
Ranga: Dōkō / Łuska
Krótki wygląd: Średniej długości białe włosy sięgające do połowy karku, bardzo dziecięca i dziewczyńska uroda.
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Odziana na niebiesko lalka na plecach
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Post autor: Renkuro »

Renkuro niosąc niebieską różę na plecach minął kolejne tak samo wyglądające drzewo. Letnie powietrze omiatało jego twarz rozwiewając włosy nad których ułożeniem spędzał mnóstwo czasu każdego dnia. W podróży mycie, przeczesywanie i układanie włosów było jednym z najlepszych sposobów na zabicie czasu. Czasu którego miał aż nadto. Ile w końcu można myśleć o otaczającej go przyrodzie, bardzo szybko mu to zbrzydło. Znudzony więc maszerował marząc o chwilach gdy na polu bitwy zasłynie swoimi zdolnościami odwracając los wojny. Pomarzyć zawsze można. Tak samo jak zawsze można schować kradzioną odznakę rodu Uchiha w kukle którą zapieczętowuje się w zwoju, żeby na terenach należących do klanu walczącego z wcześniej wymienionymi, nie wylądować w bardzo niekomfortowej sytuacji. Tak też oczywiście uczynił jeszcze przed wkroczeniem do Yusetsu. Ogólnie podczas podróży stawał na przystanki dużo częściej niż przed bitwą na murze. Znacznie mniej mu się śpieszyło na regularny front, po tym jak został nauczonym światkiem tego jak wygląda konflikt. Dlatego widząc dla siebie okazję do przesunięcia terminu przybycia i co za tym idzie dołączenia do walki, postanowił ją wykorzystać. Pewnego razu zatrzymał się na uboczu decydując się na potrenowanie dosyć istotnej dla jego klanu techniki. A co najmniej takiej która pozwalała korzystać z kukiełek które posiadał w prawidłowy sposób.
  Ukryty tekst
Dokąd: Sogen
Przez: Yusetsu i Sakai
Środek transportu: Nóżki
Czas podróży: 1,5 H

z/t
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Sashiko
Posty: 380
Rejestracja: 4 lut 2021, o 20:39
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ciemne włosy (niekiedy zawiązane w kucyk), brązowe oczy, szczupła i zgrabna sylwetka, średni wzrost. Ubiór: biała koszula, ciemne spodnie, czasem skórzana kurtka, w zależności od pogody długi płaszcz z kapturem.
Widoczny ekwipunek: Łuk i kołczan ze strzałami na plecach, kunai za paskiem, torba na boku i nieco z tyłu

Re: Szlak transportowy

Post autor: Sashiko »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Ashitaka
Posty: 35
Rejestracja: 27 lip 2021, o 23:25
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Blondwłosy młodzieniec nosi stargane i wielokrotnie łatane spodnie oraz prostą koszulę. Jego lewe oko zakrywa czarna opaska i długa grzywka. Twarz chłopaka szpeci paskudna blizna, ciągnąca się od środka czoła, po lewą kość policzkową.
Widoczny ekwipunek: Krótki łuk i kołczan.

Re: Szlak transportowy

Post autor: Ashitaka »

Dokąd: Soso.
Przez: Brak.
Środek transportu: Pieszo.
Czas podróży: 30 minut.
Było ciepłe lato, chociaż czasem padało. Dużo sake się piło i długo się spało. Tak mijały godziny, tej pamiętne podroży. Droga się straszliwie dłuży i niezmiernie mnie to nuży. Przewrotny los kolejny raz cisnął mnie na wyschniętą glebę północnego traktu. Krok za krokiem, tym razem jednak, zmierzając w kierunku morza. Spędziłem całe swoje życie otoczony szumem fal i można by pomyśleć, że w którymś momencie zbrzydnie mi majestat wielkiej wody. Wprost przeciwnie! Jakże wielką tęsknotą pałałem po zaledwie kilku dniach rozłąki. Pozbawiony krzyku mew oraz odległych, majaczących gdzieś na horyzoncie żagli czułem się zgubiony i samotny. Wszystko było tu jakieś takie mdłe. Otaczały mnie brązy i zielenie, a nawet niebo sprawiało wrażenie mniej niebieskiego, niż zwykle. Suche powietrze, niegościnni ludzie i wszechogarniający smród. Zapach, którego nie potrafiłem nawet dokładnie opisać inaczej, niż tylko "nie-morskim". Snułem się, kalecząc gołe stopy o ostre kamienie. Napędzała mnie myśl o celu. Zdobyć okręt. Zwerbować załogę. Zdobyć informacje na temat poprzedniego kapitana i Misae. Na szczęście, wszystkie te sprawy można było załatwić za sprawą pieniędzy. Chwilowy brak gotówki stanowił tu pewne utrudnienie.
0 x
Awatar użytkownika
Tatsuo
Postać porzucona
Posty: 547
Rejestracja: 2 lut 2020, o 23:16
Wiek postaci: 29
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Długie rude włosy opadające swobodnie na ramiona, blizny od oparzeń na prawej stronie twarzy.
Widoczny ekwipunek: Płaszczyk i przyczepiona do niego biwa.
GG/Discord: Kraze#5092
Multikonta: Don Patch | Fujiko

Re: Szlak transportowy

Post autor: Tatsuo »

Misja 3# [ B ]
21 / 45
Ame Meitou

Skoro tak napisał, to najpewniej tak musi być. Emiko nie kwestionowała tego, ale też nie za bardzo wiedziała, po co mu było to potrzebne. – A mówił, że już nie chce mieć z nią nic wspólnego. Jak dla mnie to moglibyśmy mu przynieść jej skórę wraz z kimonem, haha! – Zachichotała natychmiastowo, choć słowa przez nią wypowiedziane mogłyby zmrozić krew w żyłach niejednej osoby. – Tak tylko żartuję. – Westchnęła powstrzymując swój śmiech. To nie był czas na taki brak profesjonalizmu. W końcu musiała spełnić swoje zadanie oka. Ciekawe czy i Emi ma jakieś swoje miejsce w mafii? Właściwie gdyby nie słowo Saburo na temat tego, że boi się konsekwencji ze strony Akiyamy, to można byłoby podejrzewać, że nawet nie są związani z rodziną. A może dziewczynka ma nawet wyższy stopień niż Ame, skoro była w stanie tak szybko go wyśledzić? Kto to wie. 

Powracając jednak do naszej wartkiej akcji. Dziewczynka potwierdziła skinieniem głowy, że faktycznie raczej o was wiedzą. – Nie widzę, aby mieli wśród siebie kogoś o moich oczach. – Czy jednak doujutsu było jedynym elementem pozwalającym śledzenie innych osób? Któż to wie. Świat shinobi jest długi i szeroki, a sam w sobie skrywa wiele sekretów, które jeszcze czekają na naszego młodego mafiozę do odkrycia. – Widzę na ponad kilometr. Myślę, że możemy w połowie tego dystansu się poruszać? – Zerknęła teraz na Ame, chcąc upewnić się, czy zgadza się na takie rozwiązanie. W końcu to on dowodził, nawet jeżeli to Emiko zdaje się miała większe doświadczenie w tropieniu. Nasza Łuska jest tutaj głównie od ochrony i zabijania czyli tego, co każdy młody mafiozo robi najlepiej. Otrzymując w końcu odpowiedź od srebrnowłosego, gdy tylko wóz ruszył z kopyta dalej, pognała za nim również Emiko, która nawet potrafiła skakać z gałęzi na gałąź, jak każdy wspaniały shinobi, choć wychodziło jej to z deka pokracznie. – Pan Saburo mówił, że jadą do jakiejś wioski. Może tam? Ale skoro wiedzą o tym, że ktoś może ich śledzić to... – To właściwie co powinni zrobić? Już teraz spróbować zaatakować konwój, zanim ten dotrze na miejsce spotkania z Haruką, a może spróbować swoich szans już przy miejscu wymiany? Wybór pozostawał w rękach obecnego kapitana.

// Wybór czy coś robicie z wozem czy go jedynie śledzicie proszę jakoś w poście zawrzeć, abym mógł ewentualnego "timeskipa" zrobić, gdybyście chcieli jedynie śledzić.
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Ame Meitou
Śmieszek
Posty: 165
Rejestracja: 23 cze 2021, o 11:59
Wiek postaci: 16
Ranga: Łuska
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: torba na zadku
Multikonta: nje

Re: Szlak transportowy

Post autor: Ame Meitou »

Popatrzył ze zdziwieniem na swoją towarzyszkę. Jak w takiej drobnej istocie mogło być tyle zła?
- Może faktycznie się polubimy. - odpowiedział z uśmiechem. Lubił ludzi, którzy autentycznie nie lubią ludzi, których nie lubią. Również zachichotał, bo było to istnie diaboliczne! On też by tak myślał o ludziach, którzy nie zaskarbili sobie jego sympatii.
- To nic złego, zawsze życzę jak najgorzej ludziom, których nie lubię. - po raz kolejny się roześmiał, tym razem bardziej złowieszczo.
- Musimy być ostrożni. Nie wiemy co tam chowają w rękawach. - odpowiedział. Przezorny zawsze ubezpieczony, a widział już kilka dziwnych rzeczy.
- Na wszelki wypadek trochę dalej. Jakieś 750... może 800 metrów. - był przy tym trochę niepewny. Pogładził się lekko po ramieniu jakby próbował sobie coś przypomnieć, ale myśl ta stała się kompletnie nieuchwytna jak niefunkcjonalny uchwyt.
- Skoro wiedzą, że ktoś może ich śledzić, to będziemy to robić ostrożnie. - na nic lepszego nie wpadł, a zostanie w wiosce i czekanie na nie wiadomo co wydawało się absurdalną alternatywą. Zdawał się na umiejętności śledcze dziewczyny, która pokracznie skakała sobie z drzewka na drzewko. Odpowiedni dystans i wyszukiwanie pułapek, do poszukiwania których Ame starał się zaangażować całą swoją percepcje, powinny wystarczyć, żeby wyśledzić położenie wioski. Skoro w wozie nie ma celu, to atak wydawał się niewłaściwą opcja, która przysporzy im tylko problemów.

// poproszę o ewentualny tajmskip - śledzimy wóz.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Tatsuo
Postać porzucona
Posty: 547
Rejestracja: 2 lut 2020, o 23:16
Wiek postaci: 29
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Długie rude włosy opadające swobodnie na ramiona, blizny od oparzeń na prawej stronie twarzy.
Widoczny ekwipunek: Płaszczyk i przyczepiona do niego biwa.
GG/Discord: Kraze#5092
Multikonta: Don Patch | Fujiko

Re: Szlak transportowy

Post autor: Tatsuo »

Misja 3# [ B ]
- / 45
Ame Meitou
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Chojiro
Posty: 31
Rejestracja: 29 paź 2021, o 22:13
Wiek postaci: 38
Ranga: Wyrzutek S
GG/Discord: Exevanis#4988
Multikonta: Iwan zza Miedzy

Re: Szlak transportowy

Post autor: Chojiro »

Odpowiednio przyodziany, uzbrojony i wyposażony we wszystko co mogłoby mu być przydatne w nadchodzącym czasie, Saejima zahaczył tylko o jedno miejsce po raz ostatni w najbliższym czasie - niewielkie stoisko z koshopanem, bułeczkami z mięsnym nadzieniem. Przed laty wielokrotnie zahaczał o różne stoiska, zajadając się tym przysmakiem niemalże nałogowo... i dopiero teraz, kiedy znów spróbował tego smaku, zrozumiał jak wiele lat minęło od ostatniej okazji do zjedzenia tego posiłku. Mimowolnie się uśmiechnął, czując znajomy smak na podniebieniu. Jedenaście lat w więzieniu sprawiły tylko, że spróbowanie tego posiłku w tej chwili tylko wzmocniło cudowny smak.
Trzeba było przyznać - świadomość, że będzie musiał pożegnać się z tym smakiem na dłuższy czas, była na swój sposób wyjątkowo depresyjna. Ale, nie mógł sobie pozwolić na zawieszenie się w czasie i przestrzeni - tam, gdzie kiedyś zamieszka, będzie mógł po prostu odtworzyć ten smak, tworząc własne warianty koshopanu. A przy okazji być może odnajdzie nowe smaki, które okażą się jeszcze bardziej uzależniające niż te cudowne bułeczki z mięsem. Nie można się zamykać na cały świat, nie?
Mając w małej torbie zapas koshopanu na kilka godzin, Saejima w końcu udał się w stronę traktu. Czas utrzymać swoją obietnicę wobec rajców, i opuścić znajome mu terytoria Shigashi no Kibu... poszukując nowego miejsca dla siebie. Podczas przeprawy przez Sakai będzie musiał być wyjątkowo ostrożny, ale zważając na jego dość... wysmukły wygląd, była szansa że nie zostanie rozpoznany jako były Akimichi. Bo przez pola walki nie zamierzał się pchać - na pewno nie teraz, kiedy nie miał miejsca do którego mógłby po takich bataliach wrócić. Najpierw będzie musiał gdzieś się zakorzenić, dopiero później będzie mógł myśleć "co dalej".
Jego najlepszą opcją pewnie będzie Ryuzaku no Taki - drugie miasto kupieckie. Polityka tam była zupełnie inna niż to co znał, ale być może z czasem się dostosuje, opanuje wszystko co trzeba... i znajdzie własną niszę.
Ale o tym dowie się dopiero jak tam dotrze, nie?

z/t
0 x
Awatar użytkownika
Mujin
Posty: 746
Rejestracja: 1 paź 2019, o 22:14
Wiek postaci: 30
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Maska na twarzy. Bandaże na rękach. Kurta, workowate spodnie, czapka z niewielkim daszkiem. Wszystko w ciemnozielonym kolorze. Lekkie buty ninja z twardą podeszwą.
Widoczny ekwipunek: Duża torba przy prawym boku, duży zwój na plecach.
GG/Discord: Wolfig#2761
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Post autor: Mujin »

Pobyt Mujina w Shigashi można było podsumować jako nieprzyjemny. Na początku rzecz jasna podróż. Bardzo nudny etap, ale zazwyczaj stabilny. Dalej, manufaktura notek. Wesoła przygoda ze zorganizowaną przestępczością, która skończyła się na otrzymaniu prezentu w trzymanym przy sobie zwoju. Dalej, próba gwałtu i morderstwa. No i dość nagłe odstąpienie od propozycji przetestowania owej techniki przez loakalnego medyka. Zdecydowanie cały pobyt tutaj był nieprzyjemny i dziwny. Prawie cały, ale większość - bardzo na nie.
Przy wyjściu z miasta medyk miał pewne spore obawy, czy nie zostanie czasem rozpoznany. Jeśli strażnik z nałożoną na język pieczęcią jednak był w stanie cokolwiek powiedzieć i podać wygląd Mujina wraz cechami charakterystycznymi, to Mujin zostałby zatrzymany przy bramie i ujęty. W teorii, o ile by nie uciekł. Na co była duża szansa, ale pogoni przez kilka prowincji mógłby nie wytrzymać fizycznie i psychicznie. Dlatego też przejście pomiędzy uzbrojonymi stróżami porządku było momentem stresującym. Ci jednak nie zareagowali, czyli pieczęć na języku dalej się trzymała. Dobrze, może w takim razie jeszcze tutaj wróci po kolejne zapasy. Potencjalnie w przebraniu, w innym zestawie ubrań. Albo pełną maską, a nie tylko osłoną na usta.
Mujin ruszył prosto przed siebie. Znał już drogę z Ryuzaku tutaj, teraz trzeba było ruszyć na odwrót. Ewentualnie będzie pytał ludzi po drodze w poszukiwaniu ważnych punktów, takich jak granice z innymi prowincjami. Na pewno jednak uda mu się dojść. Zajmie to pewnie z dwa tygodnie, ale ostatecznie dojdzie do Ryuzaku. Poświęci nieco grosza w przydrożnych zajazdach i karczmach, gdzie poziom higieny jest podobny do świeżo nawiezionej gleby rolnej, ale osatecznie wróci. Metodyczne i regularne marsze, bez wynajmu czegokolwiek.
z/t
0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Shigashi no Kibu”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość