Lokal "Pod Kasztanami"

Awatar użytkownika
Kamiyo Ori
Posty: 644
Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
GG/Discord: deviler#4408
Multikonta: Rokudo Gaika

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Kamiyo Ori »

0 x
PH | Ryō | KP | Notes
Prowadzone misje:
1) (D) Dym - Shugo
2) (D) Dokładka - Jinpachi
3) (B) Pejzaż z szubienicą - Yami
4) wolny
Awatar użytkownika
Jinpachi
Posty: 48
Rejestracja: 29 paź 2021, o 10:06
Wiek postaci: 21
Multikonta: Mujin

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Jinpachi »

Nawet, jeśli nie widział, to przecież doskonale słyszał radość w głosie mężczyzny. Wiedział, że ten jest zadowolony z pochwały i komentarza. Emocje dało się wyczuć na wiele sposobów, nie tylko patrząc na czyjąś mordkę. Zresztą mordka czasami mogła kłamać. Taki typ ludzi się zdarzał, co chwalił i był miły, ale jego intencje pływały w basenie żmijowego jadu. Głos ciężej było ukryć. Były zawahania, przerwy, zastanowienie się nad kolejnymi słowami. Było tego bardzo, bardzo dużo, jakby nie patrzeć. Jakkolwiek Jinpachi nie nazywałby swojego stanu, dawał on możliwości poza zasięgiem zwykłego zjadacza chleba. Na przykład na jednym froncie mógł popierdolić coś o ziemniakach i sosie, przepysznych swoją drogą, a na drugim podsłuchać ludzi na zapleczu knajpki. Generalnie fajna rzecz. Gorzej, że chodziło o wsadzanie ludzi do piwnicy. Co mógł zrobić z tym fantem? Pójść do nich bezpośrednio, wbić się na zaplecze z głośnym "Co do kurwy?". A z drugiej strony mógł pójść po kogoś odpowiednio uprawnionego. Strażnika na przykład, nie byłoby to znowu takie głupie. Ale ale jeszcze trzecia opcja, którą wolał najbardziej. Popierdolić coś jeszcze o pyrach i alkoholu, a w międzyczasie posłuchać sobie jeszcze nieco i dopiero wtedy wkroczyć do akcji. Genialne, prawda? Jinpachi geniuszem nie był, ale zdarzały mu się przebłyski inspiracji taktycznej. Rzadko, ale zdarzały. Głównie opierało się to na "wsadź ciężarek po jednej stronie łańcucha w czyjś łeb". Ale przecież dali mu jeść, nie będzie ich nakurwiać od razu. Publicznie. Znaczy na zapleczu, ale w miejscu publicznym.
- Hmmmmmmmmmmmmmm... Niech będzie, zostałem przekonany. Polej mi trochę Umeshū. - odpowiedział, nadal realizując swój wyjątkowo ambitny i trudny w wykonaniu plan stania w miejscu i robienia absolutnie niczego, podczas gdy ludzie na zapleczu dukali mu kolejną porcję ważnego kontekstu.
0 x
Awatar użytkownika
Kamiyo Ori
Posty: 644
Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
GG/Discord: deviler#4408
Multikonta: Rokudo Gaika

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Kamiyo Ori »

0 x
PH | Ryō | KP | Notes
Prowadzone misje:
1) (D) Dym - Shugo
2) (D) Dokładka - Jinpachi
3) (B) Pejzaż z szubienicą - Yami
4) wolny
Awatar użytkownika
Jinpachi
Posty: 48
Rejestracja: 29 paź 2021, o 10:06
Wiek postaci: 21
Multikonta: Mujin

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Jinpachi »

Tatko kiedyś mu powiedział "Nie wsadzaj nosa w drzwi, gdy ktoś inny trzyma klamkę". Matka z kolei mówiła "Nie słuchaj tego miernoty, wychodzimy poćwiczyć Kawarimi. Tym razem będę delikatna, obiecuję". I nie była. Ale nauki wciskane mu, z jego własnej woli oczywiście, zakazywały stania w miejscu. Wyraźnie zakazywały. Jeśli możesz zrobić różnicę, to masz obowiązek iść i zrobić różnicę. Tak też do tej pory jego decyzje i wybory miały znaczenie dla innych, zmieniał sytuację, nawet dostając soczysty wpierdol. Dlatego też tym razem też miał zamiar coś zrobić. Odwlekał tylko nieuniknione wejście z butami do nieswojego domu.
Jinpachi miał dość słuchania. Smak alkoholu przyjemnie rozsadzał mu kubki smakowe, gdy decydował się na wejście do akcji. Powiadomienie organów ścigania? Nie, za dużo roboty. Jinpachi wiedział skąd dochodzą głosy. Czyli tam ściana musiała być cieńsza. CZYLI tam były drzwi. Było to dla niego tak naturalny wniosek, jak szum liści oznaczający las. To połączenie, nad którym on sam nie rozmyślał w jakimkolwiek stopniu. Po prostu tak było i tyle. Jin chwycił łańcuch przy pasie i dosłownie wbiegł w drzwi, wjeżdżając w nie z bara. Miał nadzieję, że je otworzy tym sposobem. Jeśli nie, to będzie musiał poprawić, po prostu ciągnąc klamkę. Bardzo chciał, by wszedł na pełnej kurwie i z zaskoczenia i nie uciekał się do "wejścia wstydu". Wchodząc z zaskoczenia stanął przed trójką jegomościów, w ewidentnie bojowej pozycji.
- KTO TU CHCE KOGO TRZYMAĆ, CO? Ręce w górę, bo w łańcuchy zakuję! - powiedział głośno do podejrzanej trójki, robiąc małego młynka swoim łańcuchem. W iście bojowym stylu, ale by nie rozwalić niczego. Jeszcze będzie płacił za rozbite szkło czy inną porcelanę. Znaczy się i tak pewnie zapłaci za coś, w końcu wszedł na nieproszone i na nieswoje. Ale co z tego, wparował w dobrej sprawie. Chcieli kogoś trzymać, może przerobić na placki. To byłoby dopiero pojebane, przerabiać bezdomnych na jedzenie. Nawet jak trzymali psa, to przecież nie mógł pozwolić, by tako po prostu kogoś zmielili albo, co gorsza, źle przyprawili! Jebaniutcy w końcu przekroczyli granicę! I nie, wcale się nie napalał i nie nakręcał na jakąś bitkę i samodzielne wymierzenie sprawiedliwości! Nie od tego był. Chciał po prostu wsadzić ciężarek w mordę jakiemuś złemu człowiekowi, a któryś z tej trójki chyba spełniał te kryteria.
0 x
Awatar użytkownika
Kamiyo Ori
Posty: 644
Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
GG/Discord: deviler#4408
Multikonta: Rokudo Gaika

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Kamiyo Ori »

0 x
PH | Ryō | KP | Notes
Prowadzone misje:
1) (D) Dym - Shugo
2) (D) Dokładka - Jinpachi
3) (B) Pejzaż z szubienicą - Yami
4) wolny
Awatar użytkownika
Jinpachi
Posty: 48
Rejestracja: 29 paź 2021, o 10:06
Wiek postaci: 21
Multikonta: Mujin

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Jinpachi »

Jinpachi nie mógł stwierdzić, z czystym sumieniem i ręką na sercu, że podobał mu się taki obrót spraw. Prędzej powiedziałby, że chciałby nadal jeść. Napić się. w spokoju, dobrym humorze. Nie, żeby ta sytuacja mu go popsuła. Usłyszał wezwanie do walki i tym sposobem znalazł się na służbie. Nie, nie był strażnikiem. Nie był też żadnym podwładnym organizacji pilnującej porządku. "Samosądem" też ciężko było to nazwać, bo nikogo nie sądził, tylko okazjonalnie spuszczał wpierdol. Więc może... No najlepiej chyba byłoby powiedzieć "wtrącanie się w nie swoje sprawy, bo ktoś nie przestrzega jego kompasu moralnego". Śmierdzi negatywnością, ale z drugiej strony jak najbardziej pozytywne to zjawisko jest.
- Nie jestem klientem. Jestem wkurwionym klientem. - odpowiedział życzliwie mężczyźnie, który zdecydował się zabrać głos. Przynajmniej on jeden. Dlatego też mu poświęci uwagę i do niego będzie kierował swoje słowa. I postara się być grzeczny, rzecz jasna. By nie robić zbędnego rabanu. Chyba, że spróbują rzucić w niego garnkiem albo inną miską. Wtedy skończy się dobrotliwy Pan Jinpachi.
- Człowiek chce sobie zjeść i słyszy o jakimś zamykaniu w piwnicy. Przegranych zakładach. Że sam się prosił. Co, gryzonie przegrały w pokerka i teraz skrobią o pomoc? Nie wydaje mi się. - małe show, niepotrzebne przeciąganie nieuniknionego konfliktu, dobra zabawa - jakakolwiek nie byłaby w tym motywacja, bo mogła być to po prostu mieszanka wielu. Grunt, że puenta szybko się zbliżała. [/color][/b]
- Otwierać piwniczkę, bo któryś po łbie dostanie. A potem do strażników pójdziemy, zobaczymy czy spodoba im się szczur-hazardzista. - niczym Pan na swoim dworze, kura na swoim wybiegu czy inna świnia w stodole. Jinpachi wszedł jak do siebie i zażądał jak u siebie. "Klient nasz Pan"? Dobrze, bo ten klient chce, by nie zamykano ludzi w spiżarni jak jebanych zwierząt.
0 x
Awatar użytkownika
Kamiyo Ori
Posty: 644
Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
GG/Discord: deviler#4408
Multikonta: Rokudo Gaika

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Kamiyo Ori »

0 x
PH | Ryō | KP | Notes
Prowadzone misje:
1) (D) Dym - Shugo
2) (D) Dokładka - Jinpachi
3) (B) Pejzaż z szubienicą - Yami
4) wolny
Awatar użytkownika
Jinpachi
Posty: 48
Rejestracja: 29 paź 2021, o 10:06
Wiek postaci: 21
Multikonta: Mujin

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Jinpachi »

- Te, komediant. Mam dwadzieścia jeden lat! Nie jestem stary. - odpowiedział równie ciętą ripostą. Może małe dziecko dla którego trzydziestka to już starość, mógł go nazywać "starym". Ale jego młodzieńcze lata były jeszcze w toku. I nie dało się zwalić jego wybryku na pasję młodego obywatela czy inne gówno. Oczywiście, że coś słyszał. I inni mogli mu co najwyżej podskoczyć. Oczywiście to go najbardziej ruszyło, nie to że kazano mu wypierdalać z nie swojej ziemi i nie swojego zakładu pracy. Ale trójka ewidentnie stawiała opór.
Pójść po straż? Nie ma chuja, sam to załatwi. Nie potrzebuje uczciwie pracujących ludzi nękać, by bandę kryminalistów osaczyć. Robił to tyle razy, że stracił rachubę. Obrońca Sprawiedliwości się znalazł, Jinpachi jebany. A nie, po prostu całkowicie przypadkowo dużo ludzi uznaje go za ślepego i nieszkodliwego chłopca do bicia. A tu się okazuje, że jednak jest na odwrót, i to on jest bardziej kompetentny, niż wszyscy razem wzięci. No, to gdzie ten właz?
Gdzie było wejście do piwnicy, co? Dobre pytanie. Cholernie dobre pytanie. Jak je znaleźć? Okej, na pewno coś z tym dało się zrobić. Jak znaleźć wejdzie do piwnicy w tym bałaganie? Przecież nie może być, hehe, na widoku. Chociaż w sumie czemu nie? Przecież jeśli piwnica to ludzie z kuchni musieli mieć dostęp do składników. Czyli gdzieś tutaj była piwnica. Geniusz Jinpachiego czasami zaskakiwał jego samego. Ale potem przypominał sobie, że nie po to wkuwał tajniki walki fizycznej, by być tym sprytnym.
- Daję wam jedną szansę. Pokażcie mi wejście do piwnicy, bo inaczej rozpierdolę to i owo. A w kuchni na pewno jest sporo tego i owego. - powiedział i dla groźby zamachnął się dziko łańcuchem w stronę ściany obok grupy rzezimieszków. Oczywiście wycofał go w ostatniej chwili, bo nie chciał robić rozpierdolu faktycznego. Tylko, jak będą bardzo niegrzeczni. Bardzo bardzo niegrzeczni. Ale musieli poczuć, że jest zagrożenie. Jak psy, atakują jak wyczuwają wrogość. Chyba inne zwierzęta też, ale nie miał pewności.
- Panie Karczmarz, dobry człeku. Ktoś jest w przybytku przetrzymywany wbrew swojej woli. Dajcie mi to sprawdzić, bo zaraz komuś jebnę. Jeśli nie będzie nikogo, to chętnie zapłacę za żarło i napicie każdemu na sali dwa razy. A tej oto Pani będę służył jako podnóżek. Słowo honoru. - zagadał jeszcze do kolesia zza lady, który wszedł do pomieszczenia. Mógł sobie robić takie deklaracje, bo był jak najbardziej pewny swojego. Ktoś tutaj był, sami to powiedzieli. Teraz tylko trza było znaleźć kto i gdzie. Nic prostrzego.
0 x
Awatar użytkownika
Kamiyo Ori
Posty: 644
Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
GG/Discord: deviler#4408
Multikonta: Rokudo Gaika

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Kamiyo Ori »

0 x
PH | Ryō | KP | Notes
Prowadzone misje:
1) (D) Dym - Shugo
2) (D) Dokładka - Jinpachi
3) (B) Pejzaż z szubienicą - Yami
4) wolny
Awatar użytkownika
Jinpachi
Posty: 48
Rejestracja: 29 paź 2021, o 10:06
Wiek postaci: 21
Multikonta: Mujin

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Jinpachi »

Mógł sobie prawić deklaracje i inne wymówki, ale Jinpachi doskonale wiedział, co słyszał. Jeśli liść upadł, to wiedział, że upadł. Jeśli ktoś krzyknął, też był pewien źródła tego dźwięku. Było metaliczne "jeb" to było. Mu akurat, ze wszystkich ludzi, się nie przesłyszało. Mu nigdy się nie wydawało źle w tej kwestii. Rozbrajająca pewność siebie, ktoś powie, i będzie miał rację. To jest pewność we własne umiejętności, pochodząca z lat doświadczeń i radzenia sobie w trudnych warunkach. A jeśli ktoś chciałby mu wmówić, że jest nieco niestabilny psychicznie, to była szansa jego racji. Ale malutka, drobna. O ile miałby jak rozwinąć wątek nie dostając wcześniej w papę. A miał zamiar powoli to robić, jeśli rozwalanie rzeczy wokoło nie zadziałałoby w skuteczny sposób, ale przyszedł karczmarz.
On jako jedyna osoba z kadr i z nimi powiązana nie odjebał niczego negatywnego. To znaczy może coś kiedyś złego zrobił, ale nie w stosunku do niego. A to w zupełności wystarczyło, by poprosić go o zajęcie się tą sytuacją. Nie mógł przecież wpaść na to, Jinpachi rzecz jasna, że cała kadra trzyma pieczę nad jednym typem w piwnicy. Oczywiście mogli, ale Jinpachi nawet nie wpadł na taką ogromną konspirację.
Tatko? TATKO? Ślepy śmieszek cudem zaledwie powstrzymał się od śmiechu, ale jego ekspresja mówiła sama za siebie. Przygryzł nico wnętrze policzka, byleby tylko nie wybuchnąć śmiechem. Potężny gangster się kurwa znalazł, synek tatusia karczmarza. Doskonale było wiadomym, że to gniew matki był tym bardziej groźnym w konsekwencjach. Ale świadomość, że chłop porwał kogoś do piwnicy karczmy i teraz będzie ścierał się z niezadowolonym dawcą życia... No kisnął po prostu, po cichutku, ale bawił się znakomicie. Abstrahując od faktu, że gdzieś tam pod nim jakiś człowiek został związany i wrzucony jak worek mąki.
- Radziłbym uważać. Ten ktoś może i jest związany, ale może być sążnie wkurwiony. - ostrzegł życzliwie karczmarza, gdy ten żywiołowo zajmował się sprawą. To znaczy dokańczał zajmowaniem się sprawy, którą zainicjował Jinpachi. Pilnował także, by nicponie nigdzie nie uciekły. W szczególności jeden taki, synek karczmarza, mafiozo z rzyci wyjęty.
0 x
Awatar użytkownika
Kamiyo Ori
Posty: 644
Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
GG/Discord: deviler#4408
Multikonta: Rokudo Gaika

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Kamiyo Ori »

0 x
PH | Ryō | KP | Notes
Prowadzone misje:
1) (D) Dym - Shugo
2) (D) Dokładka - Jinpachi
3) (B) Pejzaż z szubienicą - Yami
4) wolny
Awatar użytkownika
Jinpachi
Posty: 48
Rejestracja: 29 paź 2021, o 10:06
Wiek postaci: 21
Multikonta: Mujin

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Jinpachi »

Czasami nie było potrzeby się wtrącać. Czasami, gdy ktoś rozwiązywał problem za ciebie, warto było odejść na bok i dać komu innemu się wkurwić i zrobić absolutny rozpierdol. Miłe to były chwile, gdy można było sobie pooglądać profesjonalnego rozwiązywacza problemów w swoim naturalnym środowisku - w sytuacji z problemem. Oczywiście to Jinpachi wszystko zainicjował, przygadał karczmarzowi, podał co i jak. A dalej poszło samo, w zasadzie. Ale szkoda, bo chętnie komuś by wsadził ciężarek do mordy. Albo, jeszcze lepiej, wsadził pod ziemię i obciął włosy. Nie był żadnym dręczycielem, oczywiście. Ale jak już element takie rzeczy odpierdala, to wypadałoby zastosować w ich przypadku jakąś adekwatną karę. Długotrwałą, by bolała dupa.
Po ostrzeżeniu od Jinpachiego, Gospodarz ruszył na dół. Sądząc po echu dobiegającym z piwnicy, była ona dość stroma i długa. Ktokolwiek by się tam wywalił, na pewno miałby pod górkę, hehe, z rehabilitacją. Karczmarz rzecz jasna poszedł, swój na swoim się tak nie może wyjebać. Zwłaszcza przy asyście mobilnego źródła światła. Ciepło ognia szybko uderzyło w skórę Jina, tak samo jak różnorakie zapachy dochodzące ze środka. Głównie suszonych warzyw. Podobne czuł u siebie w wiosce, gdy wiejskie baby wsadzały na sznurki co się dało i wystawiały na słońce. Piękne wspomnienia, w bardzo odpowiedniej do tego porze.
- Pięć metrów na prawo, Gospodarzu. Tam spróbuj. - Jin wręczył mu kolejną dawkę informacji. Sam przecież nie zejdzie, bo i po co? On już tam był. Jinpachi może mu jedynie powiedzieć, gdzie. Taka pomoc interpretacyjna. Jego słuch na pewno go nie zawodził, więc coś ruszającego się być tam musiało. A te gwary z głównej sali? Jebać typów, co go to obchodziło? Była sprawa tutaj to trzeba było załatwić ją tutaj.
0 x
Awatar użytkownika
Kamiyo Ori
Posty: 644
Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
GG/Discord: deviler#4408
Multikonta: Rokudo Gaika

Re: Lokal "Pod Kasztanami"

Post autor: Kamiyo Ori »

0 x
PH | Ryō | KP | Notes
Prowadzone misje:
1) (D) Dym - Shugo
2) (D) Dokładka - Jinpachi
3) (B) Pejzaż z szubienicą - Yami
4) wolny
ODPOWIEDZ

Wróć do „Yokukage (Osada Rodu Nara)”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości